O mnie

Witam

W tej części mojego bloga chciałem opisać głównie moje upadki, nieszczęśliwe zdarzenia, nałogi w jakie popadałem, i w końcu jak stałem się tak niesamowity jak teraz!

Mam 22 lata, od bardzo młodych lat moje życie było podporządkowane jednej dziedzinie sportu. W ciągu 10 lat treningów osiągnąłem dosyć wysoki poziom - byłem w kadrze polski juniorów, byłem jedym z najlepszych zawodników w mojej kategorii w Polsce. Wiedziałem ze moge duzo osiągnąć, przykładałem się do kazdego treningu, ćwiczenia meczu - trenowałem 3 razy więcej niż wszyscy. Od zawsze ambicja była moją cechą. Gdy miałem 17 lat pojechaliśmy na Mistrzostwa Polski - w decydującym momencie przegrałem mecz - zawiodłem drużynę… to była moja pierwsza tak duża porażka. Nie umiałem się z tego podnieść - poczatkowo chciałem zrezygnować z tego sportu, zaczęło się inne życie - imprezy piwko na ławce. Póxniej ktoś przyniósł trawe, na imprezie ktoś dał mi dropsa, póxniej fete. Spodobało mi się. Na poczatku brałem tylko na imprezach - póxniej nie chciałem już czuć zejścia to brałem ciagle - trwało to ok 2 lat. W międzyczasie złapałem kontuzje i moja przygoda ze sportem się skończyła. Po 2 latach przećpała się moja dziewczyna i poszła na odwyk - wtedy zmieniłem towarzystwo - spotkałem nowa dziewczyne która mnie z tego wyciagnęła. Była bardzo fajnie przez 3 lata - ale zostawiła mnie dla 40 letniego gościa z żoną i dwójką dzieci. Wtedy chyba osiągnąłem dno… pamiętam 1 miesiąc w którym spałem góra 10h w tygodniu i raczej nie trzeźwiałem… Moi znajomi zobaczyli co się ze mną dzieje - “Co ty robisz??!! Człowieku miałeś wszytko !! obudź się!!” - i faktycznie miałem dużo - mając 20 lat załozyłem swoją firmę - prosperowała całkiem dobrze ale po moim załamaniu była juz blisko upadkowi. Przez ten czas myslałem ze zostałem sam - ale się myliłem - przyjaciele mi pomogli. W końcu poznałęm laske… imienia nawet nei pamietam… ale laska była wolontariuszką w szpitalu dla dzieci - poszełem z nią … Zostawiła mnie z małych chłopcem chorym na białaczkę - bawilismy się klockami - wreszcie chłopeic spytał sie mnie kiedy znowu przyjde? Bo za tydzień juz mnie chyba nie będzie… “Wypisują Cię już?” - chłopak odpowiedział “Nie juz umieram”.

To małe dziecko zmieniło moje życie - postanowiłem że będę się cieszył każdą rzeczą którą robię tak jak ten chłopiec bawiący się klockami i cieszący że ktoś go przyszedł odwiedzić…. Życie to przywilej - tylko od Ciebie zalezy jak je wykorzystasz.

Wybierz sam - Chcesz być NIESAMOWITY? czy być zwykłym przeciętniakiem martwiącym się wszystkim “pierdołami”. Chcesz się cieszyć kazdą chwilą jak to dziecko i nie myśleć o tym co może Ci się stać niedobrego - tylko mysleć o tym co możesz jeszcze fajnego zrobić w życiu!?

Aktualnie prowadzę własną firmę. Zarabiam bardzo dobrze :) Mam przyjaciół którzy pomoga mi w każdej sytuacji :) I oczywiście jestem niesamowity 24h na dobę, 7 dniw  tygodniu, 365dni w roku!! Mam wszytko czego tylko chce!!! Ty też możesz - czytaj tego bloga regularnie i stosuj sie do moich wskazówek.

Zamknij X